Gdy traktujesz go jako fakt biologiczny, w ogóle się nim nie zajmujesz. Zajmujesz się nim tylko, gdy nadajesz mu jakieś duchowe znaczenie. Nie nadawaj mu więc żadnego znaczenia, nie stwarzaj wokół niego żadnej filozofii. Tylko zobacz fakty. Nie rób nic przeciw niemu, ani na jego korzyść. Niech będzie taki, jaki jest; zaakceptuj go jako coś normalnego. Nie przyjmuj jakiegoś nienormalnego nastawienia do niego. .
Zwykle jesteśmy uwięzieni na najniższym. Pierwsze trzy (muladhar, svadhisthan i manipura) to czakry zwierzęce. Jeżeli żyjesz w pierwszych trzech, nie różnisz się od zwierząt, a przez to popełniasz zbrodnię. Nie chodzi o to, że w rzeczywistości popełniasz zbrodnię - popełniasz zbrodnię, gdyż nie zdołasz być tym, czym od początku miałeś być; przegapisz tę możliwość. Jeśli ziarno nie wzrasta i nie staje się kwiatem, popełnia zbrodnię - nie przeciwko komuś, przeciwko samemu sobie. I ten grzech, który człowiek popełnia wobec samego siebie, jest największym. Tak naprawdę grzechy wobec innych popełniamy dopiero wtedy, gdy popełniliśmy ten pierwszy, podstawowy grzech przeciwko samym sobie.. Pruderia - zahamowanie, fałszywy wstyd.. Przeglądarka WWW wbudowana w Nettamera jest jeszcze gorsza od tej w Minuecie: wprawdzie teoretycznie rozpoznaje ona więcej elementów języka HTML (np. formularze), ale zarazem znacznie częściej wyświetla je w sposób błędny! Przeglądarka robi błędy m.in. w prezentacji nagłówków, list, pokazuje również na ekranie - ni stąd, ni zowąd - fragmenty komentarzy zawartych w wyświetlanych stronach! Jest też bardzo wolna, zwłaszcza w trybie graficznym, w którym odświeżanie ekranu na stosunkowo szybkim komputerze 486 trwa kilka sekund (a program ma być przeznaczony dla 386...). Na stronach o większych rozmiarach zdarzało mi się, że przeglądarka mimo ściągnięcia z serwera całej strony nie wyświetlała jej w ogóle. Zarówno w trybie graficznym, jak i tekstowym bardzo niewygodny jest sposób wybierania odsyłaczy na prezentowanej stronie. Ogólnie Nettamer robi wrażenie programu mocno niedopracowanego; szkoda, że szereg bardzo interesujących koncepcji, które autor zawarł w programie, zmarnowanych zostało kiepskim wykonaniem. Największe zastrzeżenia - poza wspomnianą już zupełnie nieudaną przeglądarką WWW - można mieć do bardzo niewygodnego i niekonsekwentnego sposobu obsługi programu: prawie w każdym trybie pracy ekran wygląda inaczej i działają w nim inne klawisze, na ogół zresztą w sposób niezgodny z przyzwyczajeniami wyniesionymi z innego oprogramowania. Bardzo zagmatwany jest np. sposób poruszania się w module służącym do czytania poczty i newsów. Praktycznie nie można się nim posługiwać wygodnie, a jest to w końcu przecież czynność dość podstawowa dla tego programu. Dość chaotyczne "rozrzucenie" poszczególnych funkcji między różne menu, konieczność wielokrotnego łączenia się i rozłączania dla wykonania pewnych czynności także nie sprzyjają wygodzie obsługi. Dodatkową "zawalidrogą" są pojawiające się przy prawie każdym przejściu z jednej do innej funkcji programu pośrednie okienka z opcjami czy pytaniami, na które trzeba odpowiedzieć. Wszystko to raczej zniechęca do korzystania z programu; aczkolwiek byłaby to naprawdę bardzo wartościowa propozycja, gdyby autor zrealizował ją staranniej. Dookoła Lynxa. - Macie majątek do podziału! - popatrzył na gości z lekkim współczuciem.. I długo jeszcze mówił, bo był poruszony jego niedol±, znał go dobrze, oceniał. - Nimbus Dwa Tysiące! - jęknął z zazdrością Ron. - Nigdy nawet nie miałem go w rękach. Szybko opuścili salę, pragnąc obejrzeć miotłę jeszcze przed pierwszą lekcją, ale drogę zagrodzili im Crabbe i Goyle. Malfoy wyrwał Harry'emu paczkę i pomacał ją.. - Stary piernik. Może sobie chodzić. Wędki...? W zimie chyba na nic...? Kijek do nart... Na nic, nie ma śniegu, na taką pogodę prędzej by się wiosło przydało... - Chyba nogę od stołu - westchnął w końcu Bartek. - Już o niej myślałem, nada się, a zawsze mogę ją nieść do stolarza. - Jaką nogę od stołu?. Odłożyła słuchawkę ku wielkiemu niezadowoleniu Pawełka.. W grudniowy wieczór, w porcie Rotterdamu.